Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót
2004-06-22 18:28:00

Przyszedł do kolegi po swoją śmierć

Zdjęcia/załączniki do artykułu:

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik

      Bezsenną noc (ze środy na czwartek) mieli mieszkańcy ul. Krótkiej w Ostrowcu. Kilkanaście minut przed północą zaczął płonąć ostatni w uliczce budynek. Ogień szybko trawił poddasze ocieplane trocinami. Pierwszy dostrzegł pożar dozorca znajdującej się po drugiej stronie ulicy, hurtowni Autohauss WW.


      -Dach płonął niczym pochodnia - opowiadał pracownik ochrony. Płomienie, blisko dwumetrowe, sięgały drzew rosnących z boku budynku. Wiedziałem, że w domu jest przynajmniej trzech mężczyzn: właściciel, mieszkający z nim od kilku lat kolega oraz ich znajomy, którego widziałem idącego tu wieczorem. Myślałem, że przyjdzie do mnie na papierosa i krótką pogawędkę, ale się nie pokazał. Natychmiast zawiadomiłem o pożarze strażaków. Obawiałem się, żeby ogień nie przeniósł się na teren bazy. Co prawda duża beczka na paliwo stała pusta, ale były samochody. Na szczęście wiatr powiewał w drugą stronę.


      Głośny trzask obudził także mieszkańców z pobliskiej posesji. -Nagle zerwałem się na równe nogi - mówił jeden z sąsiadów o wydarzeniach tamtej nocy. Rozespany, nie bardzo wiedziałem co się dzieje. Z ulicy dochodziły niepokojące odgłosy.


    Do tego jeszcze doszło głośne ujadanie mojego psa. Pomyślałem, że pewnie jakieś "łaziki" kręcą się po podwórku. Otworzyłem drzwi i zobaczyłem sąsiedni dom w ogniu. Powiadomiłem o tym straż i wybiegłem na ulicę. Pierwsi przyjechali policjanci. Szybko przystawili drabinę do balkonu, na którym był właściciel domu, Witold M. i jego znajomy, Czesław J. Widziałem, że ma nogi w ogniu, zaś głowę opartą o barierkę. Leżał tak, bez ruchu. Natomiast Witold M. reagował co prawda na wezwania policjantów, którzy wołali, aby próbował zejść po drabinie. Nie był chyba w stanie podjąć takiej próby.


      Z płonącego budynku, udało się wydobyć trzeciemu z przebywających tam mężczyzn, Stefanowi D. , który spał w pomieszczeniu na poddaszu, ale po przeciwnej od pomieszczenia z balkonem, stronie. Kiedy otworzył drzwi na korytarz, aby zobaczyć co się dzieje, podmuch ognia zwalił go ze schodów na dół.


      Lekarze (na miejscu były trzy karetki pogotowia) zajęli się tym pacjentem. Natomiast strażacy (w akcji brało udział 18 osób z pięciu zastępów) zaczęli ratować tych, co byli na balkonie. Pod osłoną prądu wody przystąpili do ewakuacji obu mężczyzn. Właściciela domu wydobyto z ognia żywego. Niestety, jego kolega już nie żył.


      Witolda M. i Stefana D. umieszczono w ostrowieckim szpitalu. Drugiego z wymienionych, wypisano ze szpitala w piątek rano. Natomiast właściciel domu, z ciężkimi obrażeniami, został odwieziony do szpitala w Czerwonej Górze. Zmarł następnego dnia.


      Sąsiedzi są wciąż pod wrażeniem tego, co się u nich w ubiegłym tygodniu wydarzyło. - Takie nieszczęście - powtarzali.


    Wciąż jeszcze nie mogli się pogodzić z tym, że ich sąsiad nie żyje. Był człowiekiem spokojnym, przy tym nie miał zdrowia. Przyjął pod swój dach Stefana D. , który był tu drugim gospodarzem, pilnował domu, kosił trawę. Częstym u nich gościem bywał Czesław J. Pojawiał się co jakiś czas, najczęściej po otrzymaniu renty. Tego dnia też przyszedł. Tym razem po śmierć.


      Sąsiedzi przyznali, że mężczyźni, jak to bywa w męskim towarzystwie, wypijali wspólnie butelkę. Nigdy jednak nie słyszano krzyków, czy awantur.


    Jak mogło dojść do pożaru, nikt nie potrafił wyjaśnić. Nie wypowiedzieli się również na ten temat ani policjanci prowadzący dochodzenie w tej sprawie, ani strażacy.


    Za przypuszczalną przyczynę podaje się nieumyślne zaprószenie ognia przez któregoś z przebywających w budynku mężczyzn.


/m/

/ /

Podziel się nim ze znajomymi:

Czytany: 32844 razy,
ostatnio: 2017-12-17 10:38:13

Skomentuj ten artykuł:

Komentarze:

  ~
   
Jeszcze nikt się nie wypowiedział na ten temat.

Powrót

Strona główna  ·  Aktualności  ·  Rozrywka  ·  Turystyka  ·  Komunikacja  ·  Gospodarka  ·  O Ostrowcu  ·  Użytkownicy  ·  Kontakt

Osób online: 176       © 99-2017 MAcSi & Redakcja       Nasze domeny: Ostrowiec Świętokrzyski · Ostrowiec Św. · Naprawa zderzaków

Uwaga! Nasza strona stosuje pliki cookies w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania serwisu i korzystania z naszych usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz te ustawienia zmienić wykorzystyjąc odpowiednie funkcje przeglądarki. Zamknij