Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót
2007-02-05 13:48:25

Bankrutujący system

Emerytura zbierana do "skarpety"?

Robert Gwiazdowski - prezes Rady Nadzorczej ZUS, znany komentator gospodarczy, ekspert ds. podatków Centrum Adama Smitha.

Zdjęcia/załączniki do artykułu:

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik

-Czy świadomość zagrożeń dla systemu emerytalnego jest w ZUS, czy w ogóle w rządzie powszechna? Czy ktoś Pana wspiera?

-Powiem tak: w grudniu rada nadzorcza składająca się z czterech przedstawicieli rządu, czterech przedstawicieli pracodawców, trzech central związkowych i jednej centrali emerytów, jednomyślnie upoważniła mnie do napisania listu do prezydenta, informującego, że jest kiepsko,

a będzie jeszcze gorzej. W radzie nadzorczej mamy porozumienie w sprawie Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, natomiast nie można się porozumieć w sprawie ZUS. Ciężko jest z przekazywaniem tych informacji dalej. Na komisji sejmowej dwa miesiące temu, podczas omawiania budżetu państwa przy punkcie FUS, stwierdzono, że będzie lepiej, że ZUS zmniejszy zadłużenie kredytowe z 4 mld może nawet to 2 mld, że wiele się poprawi. I główne pytania posłów były takie: a płacicie kary, bo nie zatrudniacie niepełnosprawnych, a tam w Kielcach wydaliście na remont kibla... Tymczasem w 2007 roku w FUS będzie lepiej, w 2008 jeszcze lepiej, a od 2014 - 15 zaczyna się to, o czym mówiłem. To trochę popsuło miłą atmosferę na komisji...


-Czy mam rozumieć, że paradoksalnie Pan, jako prezes rady nadzorczej ZUS należy do zwolenników tego poglądu, że sama idea przymusowych ubezpieczeń społecznych jest być może rozwiązaniem niezgodnym z konstytucją, bo ograniczającym wolność człowieka - szerzej nawet: czymś wbrew jego samodzielności, zdolności do samostanowienia, podejmowania suwerennych decyzji? Przecież to jest deprawujące ubezwłasnowolnienie obywateli i sprowadzanie dorosłej osoby do pozycji dziecka....

-Z całą pewnością idea ta jest zgodna z konstytucją - tą pisaną, natomiast nie jest zgodna ze zdrowym rozsądkiem. Proszę pamiętać - dzisiaj nie można ludzi, od których zbierało się składkę pod przymusem przez szereg lat, zostawić bez świadczeń. Więc każdy system budowany od nowa musi uwzględniać po pierwsze: 8 mln emerytów i rencistów, którzy dzisiaj biorą świadczenia, po drugie - 12 mln pracujących, którzy już prawo do tych świadczeń nabywają. System można budować od nowa dla młodych ludzi wkraczających dopiero na rynek pracy. To do tych ludzi jest następujące przesłanie - o ile moje propozycje zostałyby wcielone w życie: będziesz płacił podatki, nawet nie będziesz wiedział, że płacisz składkę na ubezpieczenia społeczne, bo to twój pracodawca zapłaci podatek od funduszu wynagrodzeń. Nawiasem mówiąc - czy ktoś wiedział za Gierka, że pracodawca to płaci? W każdym razie: w zamian za to na starość, jak skończysz te 65, 67 albo 70 lat, to będziesz mógł liczyć od państwa na 500 zł, a może 700 emerytury, w myśl idei, że państwo nie może dopuścić do tego, żebyś umarł z głodu na ulicy. A jak chcesz mieć więcej - wówczas po pierwsze: zrób dzieci, po drugie - oszczędzaj. Natomiast żadną miarą nie można próbować przerzucać odpowiedzialności za dziurę, która jest w systemie, na tych, którzy absolutnie nie są tego winni, czyli na tych, którzy dzisiaj biorą świadczenia emerytalne. Poza tym fundamentalną kwestią jest sposób waloryzacji tych świadczeń. Osobiście jestem zwolennikiem waloryzacji kwotowej, nie procentowej. Wszyscy uprzywilejowani, czyli ci, którzy mają wyższe emerytury mówią na to: skandal. Dlaczego każdemu po równo, przecież myśmy oszczędzali! Przepraszam, ale g...o żeście Państwo oszczędzali. Wam się wydawało, że oszczędzacie. Ale pieniądze szły na emerytury waszych dziadków. To był system oszukańczy i nie możemy dłużej udawać, nie możemy dalej oszukiwać. W momencie, w którym człowiek przechodzi na emeryturę powinna działać zasada absolutnej równości - każdy dostaje tyle samo; tej równości nie ma tylko wtedy, gdy pracujemy. Ktoś umie więcej, pracuje więcej - więcej zarabia i może sam zapewnić sobie bezpieczną starość. Ale w chwili, kiedy bierze z systemu - wtedy wszyscy mamy po równo. Państwowe emerytury muszą być równe dla wszystkich! Oczywiście dziś nie może dotyczyć to tych, którzy mają już prawa emerytalne, bo w takim wypadku jednakowa emerytura oznaczałaby jedno - wszyscy równamy do tej najwyższej. Co oznaczałoby natychmiastowe bankructwo państwa. Więc dzisiaj tym ludziom można tylko wprowadzać równe kwotowe waloryzacje. Proponowane przeze mnie rozwiązanie obejmowałoby więc tych, którzy wchodziliby dopiero na rynek pracy.


-A czy nie lepiej byłoby zastosować logicznie nasuwające się rozwiązanie - ręce precz od naszych pieniędzy! Przy niewielkich podatkach i kosztach pracy zarabiamy więcej i sami dbamy o swoją starość, bo możemy te pieniądze inwestować lepiej, niż czyni to państwo?

-W takim wypadku dzisiejsi emeryci jutro nie dostaliby pieniędzy.


-Ale zastosujmy to jedynie do tych, którzy wchodzą na rynek pracy...

-Tak jest, tak można zrobić. Kłopot jest jeden - musielibyśmy jeszcze zlikwidować demokrację. Bo niestety, w systemie demokratycznym ludzie - którzy napłodzą dzieci, nie ubezpieczą, nie oszczędzą - pójdą i zagłosują na kogoś, kto im powie: halo, halo, ja wam dam! Z całą pewnością tak zrobią. W związku z czym państwo demokratyczne nie ucieknie przed finansowaniem tych podstawowych choćby emerytur przyszłym pokoleniom. Więc mając tego świadomość - sytuacji demograficznej i tego, jaka jest demokracja, jaka jest natura człowieka - trzeba tworzyć rozwiązania, które nie będą z tym sprzeczne. Liczy się nie tylko matematyka, ale także psychologia społeczna.

/Mirosław Poświatowski/

Podziel się nim ze znajomymi:

Czytany: 9043 razy,
ostatnio: 2018-10-18 17:37:23

Skomentuj ten artykuł:

Komentarze:

  ~
   
Jeszcze nikt się nie wypowiedział na ten temat.

Powrót

Strona główna  ·  Aktualności  ·  Rozrywka  ·  Turystyka  ·  Komunikacja  ·  Gospodarka  ·  O Ostrowcu  ·  Użytkownicy  ·  Kontakt

Osób online: 179       © 99-2017 MAcSi & Redakcja       Nasze domeny: Ostrowiec Świętokrzyski · Ostrowiec Św. · Naprawa zderzaków

Uwaga! Nasza strona stosuje pliki cookies w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania serwisu i korzystania z naszych usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz te ustawienia zmienić wykorzystyjąc odpowiednie funkcje przeglądarki. Zamknij