Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót
2010-10-11 14:58:22

Intensywne cztery lata

Prezydent podsumował kończącą się kadencję

O mijającej kadencji rozmawialiśmy z prezydentem Ostrowca - Jarosławem Wilczyńskim.

Zdjęcia/załączniki do artykułu:

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik

Panie Prezydencie, cztery lata temu, idąc do wyborów, Stowarzyszenie Twój Ostrowiecki Samorząd mówiło o zmianach w szeroko rozumianym tego słowa znaczeniu. Czy jest Pan zadowolony z efektów swojej pracy?

- Na pewno zrobiliśmy duży krok naprzód. Przede wszystkim zmienił się styl sprawowania władzy. Dziś można powiedzieć, że współpracujemy i dyskutujemy z różnymi instytucjami. Choć czasami zdarzają się spory i różnice zdań, to udaje się nam osiągnąć kompromis. Dzięki tej współpracy zrobiliśmy w Ostrowcu dużo. Podsumowując te cztery lata, muszę powiedzieć, że był to bardzo intensywny czas dla naszego miasta. Pół kadencji to czas koniunktury gospodarczej, który wykorzystaliśmy na przygotowanie różnych inwestycji. Druga połowa kadencji to niestety regres gospodarki. Dziś musimy dokładniej oglądać każdą złotówkę. Cieszę się, że udało mi się przeprowadzić inwestycje na każdym ostrowieckim osiedlu. Są to głównie remonty ulic, kilometry kanalizacji, niektóre działania realizowane wspólnie z powiatem. Te cztery lata to również czas współpracy i budowania w Ostrowcu atmosfery sprzyjającej rozwojowi miasta. Zrobiliśmy wszystko to, co w naszych ostrowieckich warunkach było możliwe do zrobienia.

Która z podjętych decyzji według Pana była najważniejsza?

- Codziennie podejmuję decyzje różnej wagi. Te najważniejsze dotyczą na pewno funkcjonowania i przyszłości miasta. Jedną z ważniejszych decyzji było niewątpliwie rozpoczęcie budowy hali widowiskowo-sportowej przy ul. Świętokrzyskiej. Podejmowałem ją w momencie, gdy kryzys gospodarczy zbliżał się do nas wielkimi krokami. Gdybym nie zdecydował się wówczas na tę inwestycję, przepadłoby nam dofinansowanie w wysokości około 20 milionów złotych. To ogromne pieniądze dla budżetu miasta. Generalnie tych trudnych decyzji było wiele. Dużo pracy kosztowało mnie przygotowanie do budowy IV etapu ul. Zagłoby. Problemy z uzyskaniem pozwolenia na budowę znacznie opóźniły ten proces. Mam jednak nadzieję, że jeszcze w tej kadencji uda nam się wyłonić wykonawcę tego zadania.

Pierwszą Pana decyzją po objęciu funkcji prezydenta było zniesienie przepustek i otwarcie Urzędu Miasta dla mieszkańców. Czy z perspektywy czasu nie żałuje Pan podjęcia takich kroków?

- Nie żałuję tej decyzji. Mieszkańcy odebrali ten fakt bardzo pozytywnie. Urząd musi być otwarty dla mieszkańców. W każdy wtorek razem z moimi zastępcami przyjmujemy interesantów i zawsze staramy się rozwiązywać ich problemy. W urzędzie mamy też Biuro Obsługi Interesanta, do którego znaczna większość mieszkańców kieruje pierwsze kroki.

Podczas sobotniej inauguracji kampanii wyborczej TOS była mowa o współpracy gminy Ostrowiec z innymi gminami. Jak się ta współpraca układała w ciągu tych ostatnich czterech lat?

- Współpraca z innymi gminami to przede wszystkim dyskusja, omawianie wspólnych problemów, wymiana doświadczeń i wspieranie się w różnego rodzaju przedsięwzięciach. Niebawem rozpocznie się modernizacja ostrowieckiej oczyszczalni. Przy okazji tej inwestycji myślimy też o gminach ościennych. Już wkrótce ich mieszkańcy będą mogli korzystać z jej usług. Wspólnie prowadzimy też Zakład Unieszkodliwiania Odpadów w Janiku. W sąsiednich gminach mamy bardzo wielu zaangażowanych samorządowców, więc współpraca układa się bardzo dobrze.

Ostatnie cztery lata to czas inwestycji. Część z nich powstała przy współudziale starostwa i gmin ościennych. Które z tych działań wymagało najwięcej pracy?

- Najbardziej cieszę się z inwestycji drogowych. Oponenci mogą zarzucić mi, że nasza gmina wspiera budowę dróg powiatowych. Gminy ościenne od kilku lat wspierają w ten sposób starostwo w inwestycjach drogowych na swoim terenie. W tej kadencji udało nam się wspólnie ze starostwem wyremontować ul. Waryńskiego, ul. Siennieńską, ul. Iłżecką czy ul. Kąty Denkowskie, gdzie od wielu lat mieszkańcy nie mogli doczekać się remontu. Gdyby nie współpraca, tych zadań na pewno nie udałoby się zrealizować w tak krótkim czasie.

W ciągu ostatniej kadencji na prowadzone działania udało się pozyskać środki zewnętrzne w wysokości około 130 milionów złotych. To dużo czy mało?

- Tak, miasto i spółki pozyskały wspólnie około 130 milionów złotych. To bardzo duża pomoc. Praktycznie udało nam się pozyskać tyle, ile mogliśmy wykorzystać bez znacznego zadłużania miasta.

Ostrowiec w ciągu ostatnich lat stał się "globalną wioską". Buduje się światłowody w ramach programu e-świętokrzyskie, powstają hot spoty, niebawem w Ostrowcu będziemy mieć Internet socjalny. Czy nasze miasto jest gotowe na taki krok?

- Uważam, że to dopiero początek działań w tym kierunku. Moim zdaniem ten krok powinien być jeszcze większy. Nie możemy dopuścić do tego, że pozbawimy naszych mieszkańców szansy wynikającej z dostępu do Internetu. Wiele osób w Ostrowcu zaczyna prowadzić działalność gospodarczą opartą na sklepach internetowych. Walory edukacyjne Internetu są nieocenione. Ambitny plan budowy 16 hot spotów, aby całe miasto miało dostęp do Internetu, to jest to, do czego powinniśmy wszyscy dążyć.

Na wieży ciśnień w naszym miecie wisi baner, że Ostrowiec to miasto przyjazne inwestorom. Przedsiębiorcom pomaga się w załatwianiu różnych urzędowych spraw. Czy zatem zwykły ostrowczanin także może liczyć na taką pomoc?

- Staramy się, aby każdy nasz interesant czuł się w urzędzie ważny. Urzędnicy mają obowiązek wyjaśnić każdą sprawę, pomóc w rozwiązaniu problemu. Należy jednak zrozumieć, że z uwagi na obowiązujące przepisy prawa nie wszystkie wnioski są załatwiane pozytywnie i "od ręki". Wymaga to przecież zawsze przeanalizowania sprawy, sprawdzenia, zweryfikowania. Takie są procedury administracyjne. Uczestnicząc w różnego rodzaju spotkaniach z mieszkańcami, staram się rozmawiać z ludźmi i rozwiązywać ich problemy. Nie zawsze jednak uda mi się wybrać taki wariant, aby wszyscy byli zadowoleni. Przez te cztery lata starałem się być obecny wszędzie i nawet najdrobniejsze problemy mieszkańców są mi doskonale znane.

Cztery lata temu TOS postawił na młodych ludzi. Co udało się zrobić w tym kierunku, aby zatrzymać młode osoby w naszym mieście?

- Sloganu "zatrzymać w naszym mieście młodych ludzi" nie udało się i nie uda się zrealizować nikomu. Moim obowiązkiem jako prezydenta miasta jest stworzenie takich warunków rozwoju, aby ostrowiecka młodzież mogła we współczesnym, wolnym świecie być "po stronie wygranych". Stąd duże nakłady na oświatę, programy edukacyjne, projekty typu Gimnazjum XXI wieku, dodatkowe środki na zajęcia pozalekcyjne. Rozwój budownictwa to też krok w kierunku ludzi młodych. Migracje są procesem ciągłym i nieuniknionym. Dwa tygodnie temu prezydent Gdańska mówił, że dziś o młodych ludzi walczą metropolie. Gdańsk nie rywalizuje z Warszawą, lecz z Paryżem czy Dublinem. Dwadzieścia lat temu nie było takich możliwości. Młody człowiek wyjeżdżał do Kielc albo do Warszawy lub na Śląsk. Dziś przed naszą młodzieżą jest otwarty cały świat i musimy w Ostrowcu stworzyć takie warunki, aby młodzi ludzie chcieli tu wrócić. Chcemy stworzyć przyjazne mieszkańcom miasto i wykształcić młodzież. Jeśli młodzież widzi u nas szanse, to wraca. Dla nich budujemy nowe mieszkania, przygotowujemy tereny pod budownictwo jednorodzinne, wspieramy przedsiębiorczość.

Cztery lata temu postawiliście też na turystykę, bezpieczeństwo i pomoc społeczną. Jak ocenia Pan Prezydent to, co zostało zrobione w tych dziedzinach?

- Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to podjęliśmy szereg kroków, aby nasi mieszkańcy czuli się bezpieczniej. Bardzo dobra współpraca z policją zaczęła się, gdy komendantem został Michał Domaradzki. Stworzyliśmy wówczas wiele ciekawych rozwiązań, które kontynuujemy do dziś. Ze środków pochodzących z budżetu miasta powstało centrum monitoringu, które usprawnia ujawnianie sprawców przestępstw. Sfinansowaliśmy tzw. patrole ponadnormatywne, które podczas weekendów patrolowały najbardziej zagrożone przestępczością rejony naszego miasta. Nie było praktycznie roku, abyśmy nie wspierali finansowo policji i straży pożarnej, doposażyliśmy także straż miejską.

Jeśli chodzi o turystykę, to postawiliśmy na współpracę z Regionalną Organizacją Turystyczną. Dzięki niej Ostrowiec i nasze wydarzenia kulturalne były promowane na szeroką skalę. Przystąpiliśmy też do Krzemiennego Kręgu. Dzięki temu nasi mieszkańcy mogą korzystać z darmowych wejściówek na teren Parku Jurajskiego w Bałtowie. Przyjazd turystów i ich zainteresowanie naszym regionem spowodował, że powstają nowe hotele. Działką przy ul. Mickiewicza, gdzie ma powstać baza hotelowa, interesuje się wielu przedsiębiorców. Chciałbym, aby w Ostrowcu turysta też miał co zobaczyć. Niebawem oddamy hołd bezimiennym bohaterom naszego miasta - hutnikom. Powstała już koncepcja na zagospodarowanie Centrum Tradycji Hutnictwa. Kryzys gospodarczy przyczynił się do tego, że środki z budżetu państwa na pomoc społeczną zostały w znaczny sposób pomniejszone. Sytuacja ta niepokoi wielu burmistrzów, prezydentów i wójtów. Na samorządy przerzucane są nowe zadania, jednak nie idą za tym środki na ich sfinansowanie. Powoduje to taką sytuację, że musimy zastanawiać się, wydając każdą złotówkę z budżetu. Cieszę się, że w Ostrowcu prężnie działają organizacje pozarządowe: Polski Czerwony Krzyż, Polski Komitet Pomocy Społecznej, Świętokrzyski Bank Żywności. Są one bardzo potrzebne, a poprzez swoją aktywność wspierają nasze działania w zakresie szeroko rozumianej pomocy społecznej.

Jednym z zadań, jakie postawił sobie samorząd cztery lata temu, była profesjonalizacja służby zdrowia. W Ostrowcu mamy już Centrum Kardiologii Inwazyjnej, niebawem zostanie rozbudowany szpital. Nadal jednak brakuje nam poradni dla sportowców.

- Gdyby każda osoba dotrzymywała danego nam słowa, taka poradnia powstałaby zapewne jeszcze w tym roku. Mój zastępca Jarosław Piotr Kopański otrzymał takie zapewnienia od NFZ, jednak konkurs na utworzenie takiej placówki w Ostrowcu nie został ogłoszony i jest mi przykro z tego powodu. Będziemy występować do skutku do NFZ , gdyż niewątpliwie taka poradnia jest w naszym mieście potrzebna.

W ciągu ostatnich czterech lat dużo mówiło się o promocji miasta. Jak ocenia Pan działania podjęte w tym kierunku?

- Promocja jest najmniej wymiernym obszarem w działalności każdego samorządu. Promowaliśmy nasze miasto poprzez sport. Promocją gospodarczą zajęli się młodzi ludzie, którzy w tym działaniu są bardzo konsekwentni. Staraliśmy się być w tym profesjonalni. Po tych kilku latach przyznano nam tytuł Gminy Fair Play. To duże wyróżnienie. Oceniano nasze inicjatywy, jak również pytano o ocenę naszych przedsiębiorców. Cieszę się, że jesteśmy pozytywnie postrzegani przez niezależne gremia.

Mówiąc metaforycznie, sen z powiek podczas tej kadencji spędzał Panu Prezydentowi ostrowiecki browar? Na dniach zostanie przedstawiona koncepcja jego zagospodarowania. Czy nasze miasto stać jest na utrzymanie takiego obiektu?

- Tak. Musimy mieć taką instytucję. Utrzymujemy dziś bibliotekę, w której czas zatrzymał się w ubiegłym stuleciu. Musimy iść z duchem postępu i zbudować nowoczesną placówkę na miarę XXI wieku. Nasze miasto ma jedną salę kinową. Nie ma miejsca dla kina artystycznego czy sali teatralnej. Jednostki kultury w Ostrowcu są rozproszone. Inwestycja w kulturę jest nieoceniona. Dbajmy o nią. Ostatnie Dni Muzyki czy Prezentacje Teatralne pokazują, że mieszkańcy Ostrowca interesują się kulturą. Cieszę się, że marzenie pokoleń o teatrze w mieście wreszcie ma szansę na spełnienie. Takie miejsce jest u nas niezbędne.

Czego zatem nie udało się zrobić przez te cztery lata?

- Przez te cztery lata nie rozwiązaliśmy do końca tematu ulicy Zagłoby. Mam nadzieję, że jeszcze w tej kadencji uda się wyłonić wykonawcę tego zadania. Uporządkowania wymaga też sytuacja w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacji. Także drogi wojewódzkie przebiegające przez nasze miasto pozostawiają wiele do życzenia. Mimo podejmowanych prób współpracy w tym zakresie nie udało się domówić kwestii związanych z ich modernizacją. Dokończenia wymagają rozpoczęte już inwestycje.

Podsumowując te cztery lata, mogę obiektywnie powiedzieć, że był to bardzo dobry i intensywny czas dla Ostrowca.

Dziękuję za rozmowę.

/K. Tomala/

Podziel się nim ze znajomymi:

Czytany: 30966 razy,
ostatnio: 2017-11-24 09:25:39

Skomentuj ten artykuł:

Komentarze:

  ~
   
Jeszcze nikt się nie wypowiedział na ten temat.

Powrót

Strona główna  ·  Aktualności  ·  Rozrywka  ·  Turystyka  ·  Komunikacja  ·  Gospodarka  ·  O Ostrowcu  ·  Użytkownicy  ·  Kontakt

Osób online: 180       © 99-2017 MAcSi & Redakcja       Nasze domeny: Ostrowiec Świętokrzyski · Ostrowiec Św. · Naprawa zderzaków

Uwaga! Nasza strona stosuje pliki cookies w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania serwisu i korzystania z naszych usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz te ustawienia zmienić wykorzystyjąc odpowiednie funkcje przeglądarki. Zamknij