Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót
2013-06-27 11:50:28

Parkitny: Newralgiczne pozycje muszą być obstawione wcześniej


Przedstawiamy trzecią część wywiadu z trenerem AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Św. Dariuszem Parkitnym. Tym razem rozmawiamy o celach transferowych ostrowieckiego zespołu, poruszając kilka ciekawych spraw... Zapraszamy do lektury.


Zdjęcia/załączniki do artykułu:

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik


Nasza polityka transferowa polega na wymianie najsłabszych ogniw w zespole? Jakie cele stawiacie sobie przed nowym sezonem?

- Tak, na tej zasadzie chcemy budować drużynę na nowy sezon. Zobaczymy czy damy radę sprostać wymaganiom finansowym, bo niektóre dziewczyny żądają za grę kwot trochę takich z „kosmosu”. Mogą się trafić zespoły, które je wezmą. Każdy się w jakiś sposób liczy z pieniędzmi, ale niektórzy mają ich więcej. Niektórzy ukrywają swój budżet. Na pewno będziemy walczyć o najwyższe cele, na pewno będziemy mieć zespół personalnie mocniejszy. Jak to się uda scalić, czy inne drużyny aspirujące do gry o awans będą miały potencjał porównywalny do naszego, czy może wyższy, tego jeszcze nie wiemy. Na pewno wykonaliśmy tu już fajną robotę i zaskoczyliśmy wszystkim dobrym wynikiem. Sami sobie w ten sposób podnieśliśmy poprzeczkę, ale liczymy się z tym i wcale od tego nie uciekamy. Miniony sezon dał nam wszystkim dużo do myślenia i na pewno zarówno te dziewczyny, które z nami zostały, jak i te, które do nas dojdą, dadzą z siebie wszystko, by osiągnąć założony cel. Tym celem jest podjęcie próby awansu do Orlen Ligi. Wszyscy tego chcemy, ale trzeba do tego podejść spokojnie, umiarkowanie i z dużym szacunkiem do pozostałych zespołów. Chemik Police miał w ubiegłym sezonie budżet na poziomie 3-4 milionów i tam się to w trakcie sezonu cały czas zwiększało, więc oni mogli otwarcie mówić o awansie. Jedynka Aleksandrów Łódzki również miała spore pieniądze, a graliśmy przecież z nimi jak równy z równym w play-offach. Gdyby nie kontuzje naprawdę mieliśmy duże szanse na wygraną z Jedynką. Budżety są różne, my na szczęście mamy w miarę stabilny i tego się trzymamy, nie patrząc na innych.



Ubiegły sezon został w zasadzie zdominowany przez Chemik Police. Przed nowymi rozgrywkami takiego zdecydowanego faworyta nie widać i być może otwiera się niepowtarzalna okazja, by skutecznie włączyć się do walki o awans.

- W sporcie nigdy nie można wykalkulować czegoś, co jeszcze się nie stało. Ja w tych sprawach zawsze jestem trochę delikatny. Na tą chwilę zdecydowanego faworyta ligi nie widać, ale jest też sporo niewiadomych. W tej chwili czekamy wszyscy na to, co się wydarzy w Murowanej Goślinie, bo po wywiadach, które można było w ostatnim czasie przeczytać, do sponsorowania wraca Piecobiogaz. Dołączyć ma do nich też sponsor, który kiedyś wspierał siatkówkę w Poznaniu, gdy zdobywano tam medale. Może się okazać za tydzień czy dwa, że będą tak mocni jak Chemik. Nie wiemy do końca co będzie z krakowskimi drużynami oraz w Rzeszowie. Mocno wzmacnia się Toruń. Na tą chwilę trudno powiedzieć jak będą wyglądać te zespoły po okresie transferowym. My robimy swoje. W ubiegłym sezonie pokazaliśmy, że mimo trudnej sytuacji można zmontować zespół na dobrym poziomie.



W siatkówce kobiecej, obok umiejętności czysto sportowych, ważną rolę odgrywa również mentalność. Niesnaski w szatni mogą najmocniejszy zespół rozbić od środka. Pod tym kątem też lustrujecie kandydatki do gry w AZS WSBiP KSZO?

- To prawda, u mężczyzn nieporozumienia rozwiązywane są inaczej i szybko. U kobiet jest trochę inaczej. Przymierzając nową zawodniczkę do zespołu, próbujemy przeprowadzać taki wywiad. Nie możemy sobie pozwolić na kupowanie przysłowiowego „kota w worku”. Charakter jest bardzo ważnym czynnikiem i chyba najważniejszym u kobiet. Ta chemia, rozmowa, współdziałanie, brak zazdrości, wspólny marsz w obranym kierunku, potrafią zdziałać dużo. Praca wykonana na treningach musi zostać pokazana na boisku, a jak będą zgrzyty między dziewczynami, to mogą być z tym duże problemy. Ogromna jest tu zatem rola i moja, i kapitan, i całego zespołu, żeby złączyć się fajnie w jedną jednostkę. W minionym sezonie nam się to udało i próbujemy tą drogą iść dalej. Nie możemy mieć jednak pewności, że wszystko się tak dobrze poukłada.



Na jakie pozycje szukamy jeszcze wzmocnień?

- Jesteśmy w trakcie rozmów z zawodniczkami na rozegranie i atak, bo to są takie dwie pozycje, które nam pozostały do obstawienia. W ciągu kilku dni musimy się zdecydować, bo nie ma co odwlekać tych spraw do lipca, żeby wakacje mieć spokojne, a w sierpniu pełną parą rozpocząć przygotowania. Do końca czerwca chcemy mieć domkniętą 12-osobową kadrę.



To będzie koniec wzmocnień czy pozostawiacie sobie jakąś „furtkę”, by w ostatniej chwili jeszcze zakontraktować jakąś zawodniczkę, która będzie wartościowa, a pod koniec okienka transferowego obniży swoje wymagania?

- Może tak się zdarzyć, bo na daną chwile warunki stawiają wysokie, ale tak jak już mówiłem, gdzieś przecież muszą grać. Taką furtkę pozostawią sobie pewnie również inne kluby. Te newralgiczne pozycje muszą być jednak obstawione wcześniej, bo nie można do końca czekać z zakontraktowaniem rozgrywającej czy przyjmującej. Na tą chwilę nie mogę zadeklarować czy nasza kadra będzie liczyć 12, 13 czy 14 zawodniczek.



Czy rynki zagraniczne również są przez ostrowiecki klub brane pod uwagę? Plotki niosą wieść, że do drużyny przymierzana jest zawodniczka ciemnoskóra.

- Zastanawiamy się. Sprawa jest otwarta i cały czas jesteśmy w trakcie rozmów. Kilka dziewczyn zgłosiło się na pozycji atakującej. Ta opcja z zawodniczką zagraniczną, może ciemnoskórą, może byłaby ciekawa, bo byłaby to nowość w Ostrowcu Św., być może przyciągająca na trybuny kibiców. Jeśli przeskoczymy barierę rozmów z menadżerami i będą do kwoty dla nas do zaakceptowania, to być może w naszej drużynie znajdzie się miejsce dla zawodniczki ciemnoskórej.



Menadżerowie, których w ostatnim czasie pojawiło się sporo – również w I lidze – bardzo popsuli siatkarski rynek? Czy jest to trochę też taki przesadzony mit?

- To jest temat dla mnie trudny do rozmów, bo ci menadżerowie często są moimi kolegami, dlatego nie chciałbym tego w zły sposób przekazać. Takie jest chyba prawo wolnego rynku, że menadżerowie próbują coś na tym ugrać dla siebie. Naturalne, że mają z tego profity, dlatego koszt zatrudnienia zawodniczek wzrósł. Czasami jest to niewiele więcej, czasami sporo. Rozmowy z jednymi menadżerami są bardziej spokojne i otwarte, a z innymi bardzo ciężkie. Te wysokie wymagania finansowe to jednak tylko teoria, bo te dziewczyny przecież muszą gdzieś pójść i na pewno pójdą. Na pewno dla klubów byłoby łatwiej, gdyby rozmowy toczyły się bezpośrednio z zawodniczkami, bo koszty wtedy byłyby mniejsze.



Jest jeszcze szansa na zakontraktowanie dobrej zawodniczki z pominięciem tego pośrednika jakim jest menadżer?

- Oczywiście, że jest. Nam się to udało. Obie środkowe, które do nas przyszły, nie mają swojego menadżera. Basia Bawoł, z którą rozmawiamy, również jest pozbawiona tego „obciążenia”. Moje prywatne zdanie jest takie, że dobra zawodniczka poradzi sobie sama, choć ci najlepsi z absolutnego topu też mają swoich menadżerów. To jest taka nowa forma w polskiej siatkówce, która daje zawodniczce więcej swobody i wolnego czasu dla siebie, bo menadżer za nią wszystko załatwi. Są jednak przykłady, które pokazują, że bez menadżera też można nie przerywając wakacji prowadzić skuteczne negocjacje. W dzisiejszych czasach wystarczy przecież do drukarki czy komputera z internetem, wysłać umowę i po wszystkim. Pokazała to Natalia Piekarczyk, która rok temu z naszą drużyną związała się podczas wypoczynku w Turcji.



c.d.n.


/jareks/

Podziel się nim ze znajomymi:

Czytany: 7462 razy,
ostatnio: 2019-06-16 05:28:48

Skomentuj ten artykuł:

Komentarze:

  ~
   
Jeszcze nikt się nie wypowiedział na ten temat.

Powrót

Strona główna  ·  Aktualności  ·  Rozrywka  ·  Turystyka  ·  Komunikacja  ·  Gospodarka  ·  O Ostrowcu  ·  Użytkownicy  ·  Kontakt

Osób online: 167       © 99-2017 MAcSi & Redakcja       Nasze domeny: Ostrowiec Świętokrzyski · Ostrowiec Św. · Naprawa zderzaków

Uwaga! Nasza strona stosuje pliki cookies w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania serwisu i korzystania z naszych usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz te ustawienia zmienić wykorzystyjąc odpowiednie funkcje przeglądarki. Zamknij