Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2005-09-19

Powinni wygrać...

- Szanujemy decyzję zarządu - mówi Jacek Berensztajn

Doprawdy strach pomyśleć, czym obecnie byłby zespół KSZO bez osoby Jacka Berensztajna. Popularny "Berek" nie po raz pierwszy

w tym sezonie, był bezsprzecznie najlepszym piłkarzem w swojej drużynie, chwilami pracował za dwóch, trzech swoich kolegów.

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
- Zremisowaliście, co prawda z wyżej notowanym rywalem, ale taki rezultat cieszyć raczej nie może...

- Na pewno nie, znowu nie możemy się przełamać i wygrać przed własną publicznością. Niektórzy chyba powoli przestali wierzyć, że możemy zwyciężać. Musimy zmienić takie podejście zdobywając jakieś punkty

w dwóch meczach na wyjeździe, które nas teraz czekają.

- Ten remis kosztował utratę posady trenera Jerzego Masztalera...

- Takie jest życie trenerów. Wiedzieliśmy przed meczem, że prezes Stasiak postawił ultimatum trenerowi. Staraliśmy się o tym nie myśleć i mieliśmy przede wszystkim zagrać dobry mecz. Nie udało się wygrać, prezes dotrzymał słowa i dzisiaj żegnamy się z trenerem. Szkoda, bo nie dane nam było popracować trochę dłużej. To jest jednak decyzja zarządu, nam pozostaje tylko ją uszanować i pogodzić się z nią.

- W meczu ze Świtem mieliście co prawda sporo sytuacji, były strzały w poprzeczkę, ale czy może Pan, z czystym sumieniem, powiedzieć, że KSZO zasłużył na zwycięstwo?

- Myślę, że tak, bo w drugiej połowie mieliśmy niezliczoną ilość okazji podbramkowych. Szkoda tej szybko straconej bramki, bo potem Świt już mądrze się bronił, grał konsekwentnie w tyłach. Niemniej jednak, powinniśmy strzelić tę drugą bramkę i wtedy bylibyśmy w lepszych humorach po zakończeniu meczu.

- Sam Jacek Berensztajn to chyba zbyt mało, by pokonać solidną, drugoligową drużynę. Już w kolejnym spotkaniu brakuje Panu wsparcia ze strony większości kolegów.

- Uważam, że nie można tak mówić. Każdy stara się grać jak najlepiej i pomóc drużynie jak tylko potrafi. Wiadomo, ja gram na takiej pozycji, że przechodzi "przeze mnie" najwięcej piłek

i dlatego jestem może najbardziej widoczny. Gra jednak cała drużyna, ja też biję się w pierś po meczu ze Świtem, bo powinniśmy go wygrać.

- Nie widzi Pan, jako kapitan drużyny, potrzeby gruntownych zmian kadrowych na niektórych pozycjach?

- Najpierw trzeba poczekać na decyzje zarządu odnośnie wyboru nowego trenera. Póki co jest nim trener Jojko, ale gdy przyjdzie nowy szkoleniowiec, na pewno będzie miał swoją wizję prowadzenia zespołu i być może nastąpią także zmiany. Na razie jest chyba za wcześnie by o nich mówić.

- Jakie powody do optymizmu może mieć kibic KSZO przed pucharowym meczem

z Legią?

- Znamy klasę rywala, wiadomo, że jest to jedna z najlepszych drużyn w Polsce. Zapewniam kibiców, że sprężymy się maksymalnie przed tym meczem i postaramy się sprawić jakąś niespodziankę. Naszym celem jest uzyskanie jak najlepszego wyniku przed rewanżem na Łazienkowskiej. Zrobimy wszystko, by kibice spędzili we wtorek fajny wieczór.

- Dziękuję za rozmowę.
/Kamil Jóźwik/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 3932 razy,
ostatnio: 2019-09-14 21:56:13
Skomentuj artykuł:
Powrót