Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2013-03-10

Konferencja prasowa po 2. meczu play-off: AZS WSBiP KSZO - Silesia Volley


Alicja Stefańska (MVP meczu, AZS WSBiP KSZO): Jestem bardzo szczęśliwa z wygranej oraz ze swojego występu, bo muszę powiedzieć, że czekałam na niego bardzo długo. Cieszy tym bardziej, że był dobry, choć oczywiście zawsze może być lepiej. Pojedziemy do Mysłowic walczyć, walczyć i jeszcze raz walczyć. Na pewno nie odpuścimy. Dziękuję kibicom za doping i zachęcam do jeszcze głośniejszego kibicowania. Mama nadzieję też, że dziewczyny, które doznały kontuzji, szybko do nas wrócą. Cieszy jednak, że każda z „kwadratu” może pomóc i wzajemnie się uzupełniamy.



Sebastian Michalak (trener Silesii Volley): Gratulacje dla zespołu z Ostrowca Św. Jechaliśmy tu z nadziejami na zupełnie inny efekt i powrót do domu w zupełnie innych nastrojach. Plany trochę pokrzyżował nam uraz drugiej rozgrywającej, no ale KSZO po dwóch dniach rywalizacji został bez dwóch przyjmujących, dlatego tym większe gratulacje dla rywalek, bo potrafiły się w trudnych chwilach pozbierać. Mam nadzieję, że w Mysłowicach uda nam się nie być zbyt gościnnym i mam nadzieję, że wrócimy do Ostrowca Św., bo bardzo nam tu było miło.



Justyna Sachmacińska (kapitan Silesii Volley): Ja również gratuluje drużynie przeciwnej. Ja bardzo lubię i super się patrzy na drużyny, gdzie najsłabsze ogniwo jest tak naprawdę najmocniejszym. Dziewczyny z Ostrowca Św. były w ten weekend w sportowej rywalizacji od nas lepsze. Na pewno się nie poddamy. Myślę, że stać nas na zwycięstwo w dwóch meczach u nas, tym bardziej, że będziemy mieć za sobą swoją halę. KSZO na pewno jest zespołem w naszym zasięgu. Przed nami dużo pracy, ale mamy materiały, a tydzień czasu to bardzo dużo. Mam nadzieję, że nie zawiedziemy i trenerów, i siebie, i kibiców również.



Dariusz Parkitny (trener AZS WSBiP KSZO): Ten tydzień był dla nas i szczęśliwy i tragiczny. Stracić trzy dziewczyny – w cudzysłowie oczywiście – to dla nas duży ból. Nie wiemy dokładnie co stało się Agnieszce, ale chyba kontuzja jest na tyle poważna, że nie pozwoli jej już w tym sezonie zagrać. Zespół pokazał jednak, ze każda dziewczyna, która wchodzi na boisku, bardzo dużo wnosi do naszej gry. Z tego trzeba się cieszyć, bo widać naszą pracę. Dzisiejszy mecz był z gatunku tych ogromnej walki. Kibice mieli super widowisko, a my kontuzję i zwycięstwo. Na pewno przed nami teraz ciężkie dni, ale postaramy się temu podołać. Musimy sobie wszystko poukładać. Zajęcia będą pewnie trochę inne, bo jest nas mniej, ale jak będzie trzeba, to sam się rozbiorę i pomogę. Mogę obiecać, że zrobimy wszystko, by wygrać w Mysłowicach.




/jareks/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 7358 razy,
ostatnio: 2019-10-19 17:50:35
Skomentuj artykuł:
Powrót