Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2010-09-16

Cel - cztery punkty


Piłkarze KSZO Ostrowiec w siedmiu meczach pierwszej ligi zdobyli tylko cztery punkty i na razie zajmują szesnaste miejsce w tabeli. W sobotę na wyjeździe zagrają z MKS Kluczbork i dobrze byłoby, żeby w tym spotkaniu poprawili swój dorobek punktowy.

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
- W sobotę czeka nas mecz w Kluczborku, później z GKP Gorzów Wielkopolski. W tych spotkaniach chcemy wywalczyć minimum cztery punkty. Jeśli tego nie zrobimy, to będzie źle.

W ostatnim meczu KSZO zagrał dobrze do 75 minuty, ale później po prostych błędach stracił dwie bramki i ostatecznie przegrał z prowadzącym w tabeli Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:2.

SŁABA SKUTECZNOŚĆ


Jedyną bramkę dla KSZO zdobył Krystian Kanarski i było to jego trzecie trafienie w tym sezonie. Popularny "Kanar" to jak na razie strzelec wszystkich goli dla ostrowieckiej drużyny w tym sezonie. KSZO i Dolcan Ząbki mają najmniej zdobytych bramek w obecnych rozgrywkach - po trzy.


- Miałem dwa dni na analizę tego spotkania. I co mogę powiedzieć? Michał Wróbel nie popisał się w tym meczu, niektórzy koledzy też mu "pomogli". Straciliśmy gole z niczego, a przez to i punkty. To najbardziej boli. Było tempo gry, fajne akcje na początku drugiej połowy, a później dekoncentracja i proste błędy. Ten mecz pokazał też, jaka jest różnica między tymi zawodnikami, którzy grają w podstawowym składzie, a zmiennikami - mówił nam wczoraj Czesław Jakołcewicz, trener KSZO.

NIEPEWNY BIAŁEK


W sobotę jego zespół czeka mecz w Kluczborku z tamtejszym MKS (początek o godzinie 17). - Wystarczy wygrać dwa mecze i poprawi się nasza sytuacja w tabeli. Ale łatwo się mówi, gorzej z wykonaniem... Prawda jest taka, że mamy tylko cztery punkty i do Kluczborka jedziemy po zwycięstwo. A jak nie uda się zdobyć kompletu punktów, to trzeba chociaż zremisować. Plan jest taki, żeby w dwóch najbliższych spotkaniach w lidze wywalczyć cztery punkty, bo jak tego nie zrobimy, to będzie źle - dodaje szkoleniowiec KSZO.


W pełnej dyspozycji na sobotnie spotkanie powinni już być Mikołaj Skórnicki i Michał Stachurski, nie wiadomo co będzie z Wojciechem Białkiem, który nie stawił się na ostatni mecz z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Oficjalny powód - problemy rodzinne. Najbliższe dni pokażą, czy znajdzie się w kadrze pierwszej drużyny na spotkanie w Kluczborku.
/Dorota KUŁAGA, kulaga@echodnia.eu, 16 września 2010, 9:47/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 12014 razy,
ostatnio: 2020-07-08 13:00:10
Skomentuj artykuł:
Powrót