Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2001-05-14

W czerwonych majteczkach i maskotką w ręku

      Dla maturzystów zawsze najgorszy jest pierwszy dzień. We wszystkich liceach to samo napięcie: zdenerwowani uczniowie, przerażeni rodzice, wypraszani poza mury szkoły.


    W "Staszicu" do matury przystąpiło 201 uczniów. Oprócz obowiązkowych przedmiotów najchętniej wybierali matematykę i języki obce, potem historię i przedmioty geograficzno-przyrodnicze. Ponieważ po południu odbywały się też egzaminy dla dorosłych, część nauczycieli miała bardzo pracowite dni. Uczestniczyli w komisjach egzaminacyjnych od rana do godz. 9.00 wieczór.


    Młodzież technikum pisała matury w salach szkoły zawodowej przy ulicy Sandomierskiej, zaś w auli technikum zastaliśmy maturzystów liceum technicznego, którzy we wtorek zdawali egzamin z matermatyki.


    Kwadrans przed dziewiątą uczniowie zajęli już miejsca za stolikami. Byli uśmiechnięci, rozgadani, jak się wydawało - całkowicie wyluzowani.


    -Jestem spokojniejsza niż wczoraj - powiedziała Henryka Głazek z klasy IVe. - Nie obawiam się egzaminu z matematyki.


    O godzinie pierwszej zajechaliśmy ponownie pod budynek IV LO.


    Przed szkołą czekała już spora grupa maturzystów. Jedni rozmawiali z rodzicami, inni dzielili się wrażeniami z koleżankami i kolegami. Wszyscy byli oprężeni i spokojni. Joasia Leśniak z IVa zdawała egzamin z historii. Pisała na temat odkryć geograficznych i konsekwencji gospodarczych, jakie one przyniosły.


    -Jak poszło? - zapytaliśmy.


    -Dziekuję, dobrze, jestem zadowolona - padła odpowiedź.


    Kasia Miłek z IVa pisała matematykę.


    -Zadania nie były najłatwiejsze, ale do zrobienia. Wymagały zastanowienia i spokoju. Zrobiłam trzy z pięciu zadań. Nie słyszałam, aby ktoś z mojej klasy zrobił szóste zadanie, z gwiazdką na stopień celujący.


    Inaczej tematy prac maturalnych oceniali słuchacze szkół wieczorowych i zaocznych. Doszli do wniosku, że temety przygotowane dla nich były trudniejsze niż dla szkół dziennych.


    -Szczególnie zaskoczyły nas tematy z historii - mówi mocno dorosły maturzysta. - Spodziewaliśmy się zupełnie czegoś innego.


    Dyrektor LO im.C.K."Norwida", Krzysztof Kopański wyjechał po pytania egzaminacyjne do Kielc we wtorek, o godzinie piątej rano. Około 7.30 wrócił już do Ostrowca. Punktualnie o dziewiątej, w kilkunastu salach rozpoczęły się egzaminy. W IV LO do matury przystąpiło w tym roku 185 osób.


    Powołano aż 13 komisji. Najwięcej maturzystów zdecydowało się na egzamin pisemny z matematyki, następnie z historii, biologii, języka angielskiego, niemieckiego i francuskiego. Jedynie z historii, po przeczytaniu pytań wśród maturzystów zapanowała konsternacja. Pytania z innych przedmiotów nie zaskoczyły w tym roku uczniów. Tak w każdym razie twierdzili nauczyciele.


    -Ja wybrałem historię - powiedział w drugim dniu matur Paweł Bańda, uczeń IV LO im. Norwida. - Chcę studiować w Poznaniu, zostać projektantem mody lub projektantem wnętrz. Pisałem pierwszy temat, o Polsce będącej lub nie będącej przedmurzem chrześcijaństwa. Dla mnie tematy z historii nie były trudne.


    Wszyscy nauczyciele pracowali w komisjach, nawet pani z biblioteki szkolnej. W tej sytuacji młodzież z klas młodszych miała dwa dni wolne od nauki.

/ kż,fk /

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 27476 razy,
ostatnio: 2019-12-12 02:07:36
Skomentuj artykuł:
Powrót