Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2009-08-31

Początki ostrowieckiej "Solidarności" w fotografii

Zmienili bieg historii

Dokumenty i fotografie związane z narodzinami "Solidarności" stanowiące osobiste pamiątki Józefa Górczyńskiego złożyły się na wystawę, którą od piątku można oglądać w Galerii Fotografii MCK.

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
- 29 lat to bardzo długi okres. To najwyższy czas, abyśmy uchronili od zapomnienia wspomnienia, które złożyły się na te wielkie wydarzenia, dziejowe osiągnięcia. Dzisiejsza "Solidarność" z jednej strony powołuje się na osiągnięcia tamtego Sierpnia 1980 roku, jako na oczywisty rodowód, a z drugiej strony w żaden sposób nie potrafi zdać sobie sprawy z prawdziwej historii "Solidarności" lat 1980-1981 i ją zakłamuje- stwierdza Józef Górczyński, główny inicjator wystawy, członek Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennym.- Od 1980 r. nikt w Ostrowcu Św. nie zdecydował się na jakiekolwiek wspomnienia, odtworzenie i opisanie tego, co wydarzyło się wówczas w ostrowieckiej hucie.

Toteż wystawa pt. "W kręgu Solidarności hutniczej" stanowi zaproszenie do sentymentalnej podróży w tamte czasy pozwalającej zrozumieć, co działo się w hucie im. Marcelego Nowotki w latach osiemdziesiątych. Zgromadzone na niej fotografie w większości stanowią osobiste pamiątki pana Józefa. Do zdjęć dołączono liczne dokumenty, m.in. wykaz legendarnych twórców i założycieli NSZZ "Solidarność" na Nowym i Starym Zakładzie, listy internowanych w dniach 12-13 i 17 grudnia 1981 r. oraz kserokopie decyzji internowania. Ekspozycja stanowi swoistą opowieść o ludziach i wydarzeniach, które zmieniły oblicze ziemi polskiej i europejskiej, opowieść o narodzinach formacji, która w założeniu miała być tylko związkiem zawodowym, a stała się ogólnospołecznym ruchem narodowym, który w szczytowym okresie działalności skupiał blisko 10 milionów członków.

- Ta wystawa to zapis kilkunastu miesięcy, kiedy ten ruch walczył o należne sobie miejsce, o to, aby po raz pierwszy od wielu, wielu lat między Odrą a Bugiem można było poczuć się obywatelem Rzeczypospolitej, mogącym mieć i mającym prawo do postrzegania inaczej niż w sposób oficjalny, narzucony przez prasę, radio czy telewizję, aby wrócić do nauki historii, tej wykładanej zgodnie z tradycją II Rzeczpospolitej- mówił podczas piątkowego wernisażu Marek Wójcicki, wicedyrektor ostrowieckiego Muzeum Historyczno - Archeologicznego.- Młode pokolenia, które rodziły się w okresie narodzin "Solidarności", gdy dorastają, postrzegają rzeczywistość odległą o 20, 30, czy 40 lat w kategorii opowieści z mchu i paproci. To jest właśnie ten problem, ta luka pokoleniowa. Polska niepodległa i suwerenna jest dla tych, którzy utożsamiają się z przeszłością i dla tych, którzy wybrali przyszłość, dla których ofiara hutników ostrowieckich, stoczniowców wybrzeża, górników Śląska i wielu, wielu innych nie jest istotna. Zawsze tak jest, tak było i tak będzie, że troska o dom ojczysty, o ojczyznę, o zakład pracy jest domeną i przywilejem nielicznych, tych, których tak wychowano.

Potwierdzeniem tego była bardzo mała frekwencja. Garstka zwiedzających to głównie ci, którzy znają te wydarzenia z autopsji i w odróżnieniu do pozostałych nie popadli jeszcze w marazm i nie czują się na tyle oszukani, aby nie powracać do tamtych dni.

- Bywam często na podobnych wystawach, ale brak w nich takiego elementu, o który zadbał Józef. Pierwsza "Solidarność" - ten termin wpisał się w nasze życie związkowe i polityczne. Pierwsza i następna "Solidarność", w zasadzie ona nie powinna, a została rozdzielona. Niestety mało się mówi o tej pierwszej- przyznał Jerzy Stopa, prezes Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennych.- Myślę, że należy pamiętać o ludziach, którzy są twórcami obecnej sytuacji, chociaż ona odbiega od standardu wolności i dobrobytu. Mimo wszystko opłacało się. Ja nie żałuję niczego, nie żałuję tego więzienia, tych straconych lat, tego szkalowania przez bezpiekę, naprawdę nie żałuję. Szkoda tylko, że to się tak słabo posunęło. Życzyliśmy sobie, aby było o wiele lepiej nam i wszystkim innym. Tymczasem niektórym innym jest dużo lepiej, nie zawsze nam.
/K. Fałdrowicz/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 13410 razy,
ostatnio: 2021-04-23 06:32:55
Skomentuj artykuł:
Powrót