Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2009-09-21

Tradycja hutnicza wczoraj i dziś

W ramach projektu "Klasa robotnicza idzie do raju"

Fotografie hutników i ich rodzin sprzed 30 lat w zestawieniu z aktualnymi oraz fragmenty przeprowadzonych z nimi rozmów złożyły się na wystawę "Klasa robotnicza idzie do raju", którą od wczoraj można oglądać na ostrowieckim Rynku.



Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
Wystawa "Klasa robotnicza idzie do raju" jest częścią projektu pod tym samym hasłem, realizowanym od maja przez Stowarzyszenie Kulturotwórcze "Nie z Tej Bajki".

- Wszyscy należymy do tzw. tradycji hutniczej, wiele osób z naszych rodzin była albo jest hutnikami i w związku z tym czujemy się jej częścią- mówi Małgorzata Seminiuk, członkini stowarzyszenia.

Sam pomysł wystawy zrodził się w momencie, gdy Wojtek Mazan, koordynator projektu, prezes Stowarzyszenia Kulturotwórczego "Nie z Tej Bajki", dotarł do cyklu fotografii sprzed 30 lat pt. "Huta - Dom - Rodzina", prezentującego rodziny hutnicze i hutników przy pracy.

- Postanowiliśmy wrócić do tych zdjęć i do tych rodzin. Mimo że było to trudne, mieliśmy tylko adresy zawarte w starym albumie z wystawy. Do większości rodzin hutniczych dotarliśmy i zapytaliśmy, jak wspominają tamte czasy, zobaczyliśmy, jak nasi bohaterowie sprzed 30 lat teraz wyglądają, co sądzą o upadku starego zakładu- wyjaśnia Małgorzata Seminiuk.- Nurt, do którego staraliśmy się zbliżyć, nosi miano historii mówionej, jest to "żywa" historia, którą nie sposób znaleźć w podręcznikach.

Jak przyznaje Katarzyna Sobczyk, najtrudniejsze w całym przedsięwzięciu wydawało się "wejście" do domów tych ludzi i rozpoczęcie rozmowy, sposób, w jaki należy im zadawać pytania. Bezcenne w tej kwestii okazały się majowe warsztaty reporterskie z Hanną Musiałówną, dziennikarką "Polityki".

- Dzięki pani Hannie zrozumieliśmy, że podstawą reportażu jest otwartość w stosunku do rozmówcy - przyznaje Katarzyna Sobczyk.- W rezultacie udało nam się dotrzeć do dwunastu rodzin fotografowanych 30 lat temu. Jeśli nie rozmawialiśmy z samymi hutnikami, to robiliśmy to z ich bliskimi uwiecznionymi na zdjęciach. Wtedy były to małe dzieci, dziś są to dorosłe osoby, z którymi mogliśmy podyskutować, zapytać, jak z perspektywy minionych lat patrzą na Ostrowiec, na swoją rodzinę, pracę hutnika i co dziś o tym myślą. We wszystkich domach spotkaliśmy się z bardzo miłym i życzliwym przyjęciem. Poza rozmowami z hutnikami przeprowadziliśmy również wywiady z fotografami - autorami wystawy z 1979 r., a także z innymi osobami, bliskimi Starej Hucie.

Na wystawie możne skonfrontować stare fotografie z aktualnymi, wykonanymi przez Martę Jędrzejewską.

- Przygotowując się do robienia zdjęć, przeanalizowałam te robione w 1979 r. przez ośmiu fotografików z Kielc i z Ostrowca. Uznałam, że autorzy musieli dużo czasu spędzić z tymi rodzinami, poznawali ich życie, widzieli ich codzienne czynności i w większości przypadków są one ujęte- stwierdza Marta.- Podczas wykonywania zdjęć starałam się o niemal dosłowne odtworzenie niektórych scenografii. Jak się okazało, w niektórych domach przez te trzydzieści lat prawie nic się nie zmieniło. Często występowały w nich te same meble i przedmioty codziennego użytku. Bohaterom moich fotografii bardzo spodobała się ta inicjatywa. Może trochę nieśmiało, ale chętnie pozowali.

Wystawę wzbogacają również współczesne zdjęcia starego zakładu autorstwa m.in. Pawła Litwina.

- Chodząc samotnie po opustoszałym terenie starego zakładu odczuwam pewną nostalgię, w końcu 30 lat temu pracowało tu mnóstwo ludzi. Szukam miejsc, które świadczą o ich obecności i takie miejsca fotografuję- wyjaśnia Paweł Litwin.

Klamrą spinającą wszystkie wydarzenia w ramach projektu jest grafika.

- Na każdym z elementów, takich jak plakat, baner czy plansze do wystawy użyliśmy tych samych fontów, tej samej kolorystyki nawiązującej do barw hutniczych. Dodatkową inspiracją dla mnie były zdjęcia huty z wcześniejszych lat, a także wydania "Walczymy o stal" z tamtego okresu- przyznaje Grzegorz Woś.

Wystawę można oglądać przez 10 kolejnych dni, do końca września.

Kolejnym punktem projektu " Klasa robotnicza idzie do raju" będzie happening pt. "Kolacja na Hucie".

- Uroczysta kolacja na gruzach Huty Ostrowiec będzie niecodzienną formą podziękowania rodzinom za współpracę w naszym projekcie- podkreśla Wojciech Mazan.- Zaprosimy na nią także zaprzyjaźnionych ludzi kultury, co ma w założeniu wypromować poprzemysłowe tereny byłego Starego Zakładu Huty Ostrowiec jako atrakcyjne turystycznie.

Jak zapowiadają członkowie Stowarzyszenia Kulturotwórczego "Nie z Tej Bajki", ostatnim ogniwem spajającym całość projektu będzie publikacja gromadząca informacje i zdjęcia zaprezentowane na wystawie, poszerzona o wiadomości i relacje ze spotkania z fotografami, z warsztatów, z "Kolacji na Hucie", a także wrażenia i uwagi z całej akcji. Promocję tego wydawnictwa zaplanowano na luty 2010.

Projekt "Klasa robotnicza idzie do raju" powstaje przy wsparciu finansowym Wspólnoty Europejskiej w ramach program "Młodzież w działaniu".
/K. Fałdrowicz /

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 14373 razy,
ostatnio: 2021-04-23 05:34:31
Skomentuj artykuł:
Powrót