Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2010-03-22

Cudowność w codzienności

Spotkanie z Olgą Tokarczuk

Kilkadziesiąt osób uczestniczyło w spotkaniu z Olgą Tokarczuk. Jedna z najpopularniejszych polskich pisarek, laureatka literackiej nagrody "Nike" przyjechała do Ostrowca promować swoją najnowszą powieść, określaną jako thiller moralny - "Prowadź swój pług przez kości umarłych".

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
Ostrowieckie spotkanie z autorką "Prawieku i innych czasów", wpisanego już w kanon lektur szkolnych, odbyło się w Galerii Fotografii MCK. Miało ono charakter swoistej podróży przez twórczość pisarki, od momentu jej literackiego debiutu, po najnowszą powieść - kryminał. Mniej wtajemniczeni dowiedzieli się, że Tokarczuk debiutowała w 1979 r. opowiadaniami w czasopiśmie młodzieżowym "Na przełaj". Autorka jednak za swój właściwy debiut uważa powieść "Podróż ludzi Księgi" z 1993 roku.

- Pisałam tę książkę, będąc tylko czytelniczką, która chce dołączyć do wielkiego marszu pisarskiego, dlatego nie ma w niej jeszcze indywidualnego języka - przyznała pisarka. - Powieść powstała dużo wcześniej, ale długo nie mogłam znaleźć wydawcy. Wówczas wydawało mi się, że moje dzieło jest jedyne i niepowtarzalne, tymczasem okazało się, że to ja jestem jedną z wielu tysięcy w całej machinie literackiej.

Komu nie obce są publikacje Tokarczuk, ten wie, że cechuje ją ogromny indywidualizm. Autorka nie kryje swych fascynacji ezoterykom, astrologią czy metafizyką i czerpie z nich garściami w swoich książkach, tak jak w powieści "E.E". Duży wpływ na jej twórczość mają także podróże. Z nimi związany jest m.in. pomysł osadzenia akcji "Prawieku..." na kielecczyźnie.

- Moja mama pochodzi spod Staszowa, a ta książka wzięła się z wakacyjnych opowieści jej mamy, mojej babci, do której wysyłano mnie na całe dwa miesiące. To jest powieść napisana z pozycji małej dziewczynki, która słuchała różnych rzeczy i po latach spróbowała je odtworzyć. Dlatego tak nikła jest tu granica pomiędzy rzeczywistością, a mitem - stwierdziła Tokarczuk.

Autorka wyznała, że literatura jest dla niej najlepszą terapią i że po trosze utożsamia się z bohaterami czytanych książek. Ponadto przyznała, że w jej książkach świadomie funkcjonuje swoisty parytet kobiety, ponieważ dotychczas literatura opisywała głównie mężczyzn. Ona chce pokazać, że kobiety też mają osobowość. Tymczasem w najbliższym czasie skupi się na zwierzętach, pisząc "Małą księgę o... zwierzętach".

- To będzie dla mnie duże wyzwanie, gdyż będę musiała stworzyć odpowiedni przekaz, który spodoba się dzieciom, ale niekoniecznie ich rodzicom. Na moją kolejną powieść trzeba będzie trochę poczekać. Podejmę w niej temat, o którym mam niewielkie pojęcie, dlatego muszę się odpowiednio przygotować. Czeka mnie duże przetrząśnięcie bibliotek i dużo nauki - poinformowała Tokarczuk.
/K. Fałdrowicz/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 17936 razy,
ostatnio: 2021-04-14 15:44:10
Skomentuj artykuł:
Powrót