Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2020-09-16

"W tym sezonie możemy być czarnym koniem tych rozgrywek" - rozmowa z Adrianem Wojkowskim

Kamil Menducki (Drużyna Wsparcia KSZO Handball): W trakcie udanego sezonu 2019/2020 z Ostrovią, zdecydowałeś się na powrót do Ostrowca ze względów rodzinnych. Na pewno była to dla Ciebie trudna decyzja bo odchodziłeś z drużyny walczącej o awans do Superligi, a wylądowałeś w drużynie walczącej o utrzymanie…

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik

Adrian Wojkowski: Na pewno to była trudna decyzja, bo z KPR Ostrovią walczyliśmy o najwyższe cele, ale jak to się mówi są sprawy ważne i ważniejsze. Wróciłem do Ostrowca, jak już wspomniałeś ze względów rodzinnych, ale cieszę się, że znów mogłem ubrać barwy KSZO

K.M.: Jak wspominasz poprzedni czas spędzony w Ostrowcu (sezon 2014 - 2015 i 2015 - 2016)? Pamiętasz jeszcze momenty, z poprzednich latach w KSZO? Jakieś szczególnie utkwiły Ci w pamięci do których chętnie wracasz?

A.W.: Ten okres wspominam bardzo dobrze. Poznałem dużo osób , z którymi mam kontakt do tej pory. Momentów było dużo i tych dobrych jak i złych, ale zawsze wracam do nich z uśmiechem na twarzy. Szczególnych było kilka , które najlepiej wspominam.

K.M.: Po okresie gry w KSZO (sezon 2014 - 2015 i 2015 - 2016) zdecydowałeś się kontynuować karierę w KPR Ostrovii Ostrów Wlkp., a następnie w barwach Stali Mielec udało Ci się zagrać w najwyższej klasie rozgrywek. Jak wspominasz ten czas? Czy Ostrów Wlkp. jest nadal Twoim drugim a może i pierwszym domem? Wydaje się, że drzwi do ewentualnego powrotu do drużyny z Wielkopolski są dla Ciebie ciągle szeroko otwarte…

A.W.: Trzeba sił próbować wszędzie czy to pierwsza liga czy superliga. Każdy miło spędzony czas wspominam dobrze. W Ostrowie i w Mielcu panuje super atmosfera. Moim pierwszym domem zawsze będzie Płock to tam się urodziłem i stawiałem pierwsze kroki 🙂 drugiego domu jeszcze nie odnalazłem. Nie ukrywam ,że może nim być Ostrowiec. Po odejściu z Ostrowa Prezes Ostrovii powiedział ,że drzwi są dla mnie otwarte.

K.M.: Bez dwóch zdań jesteś jednym z najbardziej doświadczonych graczy w obecnej kadrze zespołu. Poza Maćkiem Cukierskim, Michałem Piątkowskim oraz Maćkiem Jeżyną, niewielu chłopaków gra nadal w KSZO ze starej paki "Wojowników"… 

A.W.: Tak jestem jednym z doświadczonych zawodników w kadrze i doświadczeniem będę chciał pomóc w grze o najwyższe cele. Niestety mało już gra chłopaków ze starej paczki.

K.M.: Przed zbliżającym się sezonem, skład pomarańczowo-czarnych uzupełnia doświadczony Wiktor Jędrzejewski . Obaj w przeszłości występowaliście w drużynie Wisły Płock oraz Stali Mielec, ale chyba nie dane Wam było zagrać w jednej drużynie? Czy kojarzysz go z Twoich występów w Superlidze?

A.W.: Nie było nam dane grać razem, aż do tej chwili. Niestety nie kojarzę go z występów w Superlidze. Wiktor dużo wniesie swoim doświadczeniem do zespołu. Już po paru meczach kontrolnych rozumiemy się dobrze w obronie, a w ataku się uzupełniamy.

K.M.: Obecny skład zespołu to w zasadzie grupa młodzieży uzupełniona doświadczonymi piłkarzami. Przypomina to trochę sezon 2017/2018, kiedy w składzie "Wojowników" występował Mariusz Jurasik czy Grzegorz Sobut, udało się wtedy KSZO, ukończyć zmagania 1 ligi na najwyższym do tej pory 7-mym miejscu. Jak myślisz, na co stać KSZO w zbliżającym się sezonie?

A.W.: Mamy fajny skład, pomieszaną młodością z doświadczeniem. Mamy kilku doświadczonych zawodników. Młodzi są za to ambitni i zostawiają dużo serca na parkiecie. Myślę, że w tym sezonie możemy być czarnym koniem tych rozgrywek.

K.M.: I oby tak było ☺ Trzymamy kciuki za DRUŻYNĘ WOJOWNIKÓW!

/kszo.info/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 209 razy,
ostatnio: 2020-09-25 19:51:02
Skomentuj artykuł:
Powrót